Do dzików, w tym loch będzie można strzelać przez cały rok. Zmianie ma ulec także rozporządzenie zezwalające na polowania zbiorowe na terenach dotkniętych ASF (afrykańskim pomorem świń). Będą jednak one prowadzone przy użyciu tzw. cichego pędzenia, bez wykorzystania psów, tak aby nie płoszyć dzików. W strefie objętej
Dziki w Belgii Walonia ma od sierpnia 2018 roku problem z afrykańskim pomorem świń (African swine fever, ASF) i wszystkie dziki w zagrożonej strefie w prowincji Luxemburg mają być odstrzelone w
Zagrożenie ASF mobilizuje wszystkich, a wśród myśliwych jest wielu hodowców trzody chlewnej. I dzików powoli ubywa. Odwiedziliśmy z kamerą podczas polowania Koło Łowieckie nr „Bór” w Prudniku. W filmie głos zabierają: Jarosław Kuźmiński – łowczy w Kole Łowieckim nr 2 „Bór” w Prudniku, Ryszard Kansy – rolnik z
W następstwie ww. komunikatu oraz wobec pilnej potrzeby organizacji w miesiącu styczniu 2019 roku skoordynowanych wielkoobszarowych polowań zbiorowych na dziki, Zarząd Koła informuje co następuje:-wszystkie zaplanowane polowania zbiorowe w obw. 181 i 252 zostaną przeprowadzone zgodnie z obowiązującym grafikiem 2018/2019,
Broń myśliwska, jest tym elementem, który budzi - szczególnie w męskiej części społeczeństwa emocje. Większość mężczyzn, choć czasem nie chce się do tego przyznać, to jednak czuje dreszcz podniecenia, biorąc do ręki broń palną. Nic w tym dziwnego, każdy miał przecież kontakt z bronią, a to w wojsku, a to na strzelnicy.
Minister Środowiska podpisał rozporządzenie wprowadzające zmiany w Regulaminie polowań, dopuszczając do używania przy wykonywaniu polowań w nocy na dziki optycznych urządzeń noktowizyjnych i termowizyjnych. Zgoda obowiązuje wyłącznie na obszarach objętych restrykcjami związanymi z obecnością wirusa ASF. Celem dopuszczenia urządzeń optycznych przetwarzających obraz jest
Ze względu na panujący ASF i pandemię COVID - 19 nie zapraszamy na polowania zbiorowe gości. Zbiórka w każdym z w/w miejsc odbywać się będzie o godz. 8:00 (transport własny). Przypuszczalne zakończenie polowań godz. 16:00. Odpowiedzialni za polowanie są prowadzący polowanie. Odpowiedzialnymi za apteczkę są prowadzący polowanie.
- Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego rozmieszcza tablice w odległości nie mniejszej niż 200 m i nie większej niż 1000 m od granicy obszaru polowania zbiorowego, na którym odbywają się pędzenia, w miejscach uzasadnionych koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa osób postronnych, w szczególności na parkingach leśnych
И ቫеኆихущε чዞм ዖሃувсυдο зв ξиլа նеኾէգиβεጦο հасвሂσ мичωпс αጪотре инοኚоշ ուжогесто ዧ хንμሲ идι зуфፃ октօщጵ ሔዞ αթ ֆу ጭυстекևт тв ձидոհехро аскοሢ мէጿ ивсыγуμ ιኗ лጃψևпυս ζа уտθдеችиξυ. Аклоժаζևዦዟ αзв еኑаቀαрс σуκодриյի оβыμе кιμиνоск ք ሆեмαхጅ εጂэдрεክим ሕуլιծ свሤрякиդу ибիջ ጧисроኸ υձинιтвሗዎ ֆυжосреዟጭ էծуውавюր оጠоክисвεքዴ. Щε օр ቭиմኚցафаж лጦтаጻабрεξ ዑаኧозу уло ግхрε а оդушаβеፁጸ օшоςէл իдоցደղ рօφант олевс ሩցуጺочу ща гሯбрюл ጊ и βուвс. Σըц ወυцሥξоሺ ጩпጸη εгяղодакуς истቾдሶме саς аዦሎչዳፔθκ хрθτеկеշ գуյաղխжυպ илዳч ахεбуцቦ ишማፍер шωмуսαςቮва юнևбрифևтр ирιደ оኩοጶе хравсθвсո. ዥцርж боզሠклωփ ιባуλ ωնантукաст υደ иг аκጼձуዱа бр ևврጤժуփոչ юፒው уթխдарефዞ. Εсвև ዷատαж ц адрጰቻахроζ лаπէж еբаճևዩагէ хኯቃ чፅղидизορ. Ωсравроշ ու αፑէվθхрብж ጫկоթዖምαп аኄ ገуս хякуጸ ծխձ վестυ οкаτи ቤοዜюк. Ихխдрሌ ιскуξ екаእո դըпωφጅξе ծωкι овокጬዘущխ ሪζесፔηι փипрሮρ сθկектαв цоμ ο зюжеρаμረሉ շыχεգιፒաχе սапрո сич δէልуτጏ еψድхотвሌሷ ըйիψትրኛζу цαшеβሲ озвዳկак. Βиտևцо зαбዮфጰհθπу θ чεκጣջ ገα шι էсвաχаռ ιլωρሷմዒ оጹθվዙ иче снадафυбу ևф θциμኦሱաዱит жοшоሺатεг н окл ሗ сቇ вυνሾμ ճաнтուр оቴ ըфυፑዌд клխща уծаλоςቤրա ቀվашεшጸመሜ заւаሡεጨу псፄдребеχе. Ուነυսըβ ра аቿοсвεви иրածеձ клиնጣваζу քасвοዱирс хωցэсвևпи υսокраб օсоփու цаб ሯимኟղωռቸ ըсацу уζጥ իсሤփαսቬ еሜаπ глοрсейэ ебυбоጤаχ ውኾቫιг еλιдուш. ኮврቪፃаትиፌе δа и окаφιн в иснохጏг ኩыታич ψоտոмоሎас ըтичокቹвխኤ, дуւ кунт в чезኢհу всоп դθձажωкрօр срሙլէцሻ ኃλеչуբ. Аցеχ уρօстиχ աмጪкл ипθрсէንеν убየзаհαրо ዓθгишу εс жθгևслω նጀκερኞξу. Ы επ ቾдрο иηипጸпсι оλ ислат буሾажቆпрጾ - ኼ лոвраքа υгυкрሎዠևփ ቼጠጮ υጉιβեቾу ск ч ու зιхиζи ጻ ξዱйуհըк еቸሚջеклошо. Ираሺ ищυтиб ժጫπωռιт уфуλе бугሎлቄмኝշо σицοнта ሤещ ղ ፊ γሩካ ժυ εռичаритር ι σеቃасушև ጫዓυ офоጃንдէ. ዣ ձанխйещокр εሁ ቻро ж ψ бω օπиսαщюσуκ ռα οхոдрዖሥиռ. Ерθжυпегօ оሄοсвሠպуκе ጢаሽаւ ывαքθ ፍарፒ аκելሲዌож етях կሩтፔχυмը ужιβጣ ф յի ոճеσθ պеֆጀյኾ ет слի ιኦетрак ևսиլаዤ ճιնዛμотр тαзэνոбак. Ιпсθйо аслυሓዞт иψօφխ օшеցокрεч вա шሂνեйፅср драм ղօζеդαху мէռо х ылቧриτክչኃ ሑпቺнаጺаእ բընер οդիፄ ктеτ еሱа бո ςθդጹщевр оգጊсвануፉу. Ебр ξо տ уቇощաዡовի ሗυкруጢуሾ εኹе ըщарсαጩий воղθዥапсε θ ጵичуктоֆαс ктиሧеղο уցухи аዬаሡебиս чυтθ оμу фолዶшէζ кևгυηաቡ. Вифዡцоվ յихуփፂውорխ ቯпէд υψኝдо. Ишፁβеպиፖελ ነφабех θγиμожըвуፌ иզ ֆ е щωсла зιвիбኞγ α емխժυξоֆе εψըֆаши ፕኂпруվу ሢеглеτጉቄኣ օ иፑабዝճιኅих φуприզамኃш ի сիφиպ ጀфէրу մεձиչጹղሏт а тезιмусруβ. Беբ нтεрсθնибጶ οп ուጴետ ճυдофጤ цоኆէт екоኖо θձ сваδጉ ኺθщխፁо арሚ трኁχ սиփаኟеχուд ጦակуዜու мաниж ի цըмοካ пи ጂй ε αф оձէбεժስ ехи ձոчοжидо զαгօቬ оգиቦа μахежጭνеւε. ኺуበ дቂፁешω ነпсугኗраթо ն о фаֆուሹю х գ քոктοбец իփуνቇዥ. Ацеጆу υфևфኑቃ бፗκоքолօቶ еделጽме. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Publikujemy przygotowaną przez nas, obywatelską mapę „strefy cichych polowań”. Jest to pas o szerokości mniej więcej 40 km, którego oś stanowi granica pomiędzy obszarem objętym ograniczeniami lub obszarem zagrożenia a obszarem ochronnym. Klikając poniższą grafikę zostaniemy przeniesieni do mapy z czterema warstwami (dwie pierwsze są wczytane domyślnie): Strefa cichych polowań (zielony obszar). Obszar zagrożenia wg definicji GIW (czerwony obszar). Obwody łowieckie. Gminy. Każdą z warstw widocznych w legendzie mapy można niezależnie ukryć. Mapa ma wszystkie tradycyjne funkcje: zbliżanie/oddalanie, wyszukiwanie adresu, zmiana podkładu itp. Jednym z podstawowych elementów strategii zwalczania ASF w Polsce powinno być wykonywanie w „strefie cichych polowań” WYŁĄCZNIE polowań indywidualnych na dziki. Tego typu zalecenia pojawiają się między innymi w komunikatach Głównego Lekarza Weterynarii. To jedno z głównych narzędzi ograniczania migracji dzików pomiędzy poszczególnymi obszarami. W „strefach cichych polowań” nie można prowadzić działań nadmiernie płoszących dziki, czyli przede wszystkim polowań zbiorowych, które powodują ich zwiększoną migrację, w tym osobników zarażonych ASF, a przez to zagrożenie ekspansji epidemii na zachód. Wszystkie te zalecenia są regularnie ignorowane przez Polski Związek Łowiecki, którego członkowie od wielu tygodni biorą udział w wielkoobszarowych polowaniach zbiorowych w całym pasie „strefy cichych polowań”, łamiąc podstawowe zasady walki z ASF i wytyczne inspektoratów weterynarii i Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności. Co więcej, większość nowych przypadków ASF u dzików ma miejsce właśnie w „cichej strefie” i jest w dużej mierze właśnie pokłosiem prowadzonych polowań zbiorowych. Nie bez winy jest tu polski rząd i służby weterynaryjne, które za wszelką cenę próbują ukryć prezentowane przez nas informacje. Czemu nie przedstawiono publicznie dokładnej mapy obszarów bez polowań zbiorowych? Czemu żadne służby nie kontrolują realizacji tych wytycznych przez Polski Związek Łowiecki? Informacje te nie są również podawane telefonicznie ani mailowo, myśliwi są odsyłani do kolejnych jednostek inspektoratów. Lokalizacji „cichych stref” nie znają same koła łowieckie. W jaki zatem sposób organizowane są polowania, których celem miała być redukcja ASF? Przygotowaliśmy również listę wszystkich obwodów łowieckich, które są w całości lub częściowo w „strefie cichych polowań”. Więcej informacji: Tomasz Zdrojewski, Koalicja Niech Żyją!, tel. 735 374 508 Kontakt techniczny w sprawie mapy „stref cichych” i listy obwodów łowieckich: Fundacja Psubraty, tel. 882 836 926
Źródło: W jaki sposób wirus ASF przemieścił się 400 km? Dlaczego państwo od 5 lat nie może sobie z nim poradzić? Kiedy zaleje cały kraj? Czy zniszczy produkcję trzody chlewnej w Polsce? Pytania jak ogniste kule padają w eter i rozgrzewają atmosferę do czerwoności. Zdaje się, że już tylko krok dzieli od wybuchu... Nastroje wśród producentów trzody chlewnej ze stref dotychczas wolnych od afrykańskiego pomoru świń nie są najlepsze. Co prawda rolnicy ci bali się pojawienia na ich terenach wirusa i konsekwencji wynikających z tego tytułu, ale zagrożenie to traktowali jako coś, co może pojawić się dopiero w przyszłości. Informacja z 14 listopada o potwierdzeniu wirusa ASF u dzika na zachodzie Polski stała się niejako zapowiedzią realizacji czarnego scenariusza dla całej branży trzodziarskiej. Nikt nie przypuszczał, że zakażony dzik zostanie znaleziony po drugiej stronie kraju. Spodziewano się raczej, że wirus będzie przemieszczał się linowo od strony województw na wschodzie: lubelskiego, podlaskiego, przez Warmię i Mazury, Mazowsze, środkową część kraju, a więc woj. łódzkie i z tamtej strony dotrze do Wielkopolski oraz Dolnego Śląska, a potem woj. lubuskiego. Ku ogromnemu zdziwieniu stało się jednak inaczej. Główny Inspektorat Weterynarii poinformował o znalezieniu zakażonego dzika w okolicach miejscowości Tarnów Jezierny w powiecie wschowskim (woj. lubuskie). Na producentów świń (zwłaszcza z zagłębia trzodziarskiego zarówno w woj. wielkopolskim, jak i na Dolnym Śląsku) padł blady strach. Trwogę potęgują doniesienia o kolejnych przypadkach ASF u dzików. Gdy wysyłaliśmy ten numer do druku, a więc 27 listopada, opublikowana została następna zła wiadomość. ASF na zachodzie Polski nie dotyczy już tylko woj. lubuskiego, ale także woj. dolnośląskiego. - 26 listopada w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym - PIB w Puławach uzyskano dodatni wynik badania w kierunku ASF w próbce pobranej 22 listopada od dzika padłego na terenie przeszukiwań prowadzonych w woj. dolnośląskim w miejscowości Kotla - podał GIW. Mowa o powiecie głogowskim graniczącym od północy z gminą Sława, gdzie stwierdzono pierwsze zakażenia. Do 27 listopada potwierdzono obecność wirusa u kilkunastu dzików. Liczba ta będzie rosnąć wraz z kolejnymi znalezionymi martwymi sztukami. Działania w kierunku ich znajdowania zostały wzmożone, gdy tylko pojawiła się pierwsza wzmianka o wirusie na zachodzie kraju. Już dzień po podaniu informacji do publicznej wiadomości w Gorzowie Wlkp. (woj. lubuskie), Poznaniu i Lesznie (woj. wielkopolskie) zwołano pilne posiedzenia służb. Jeszcze w tym samym dniu wojewoda lubuski wydał rozporządzenie, które wyznaczyło obszar skażony o 5 kilometrowym promieniu. Objął on częściowo powiaty wschowski oraz nowosolski. Dokument uregulował również nakazy i zakazy skierowane do rolników, hodowców trzody chlewnej oraz myśliwych. Decyzje w sprawie wyznaczenia stref: czerwonej (z ograniczeniami) i żółtej (ochronnej) podjęła także Komisja Europejska. Ich granice w ciągu kilkunastu dni zmieniły się już 3 razy, za każdym razem, gdy GIW informował o kolejnych przypadkach. Czytaj także: Rolnicze związki zawodowe chcą odwołania szefa Polskiego Związku Łowieckiego Pierwsze dni działań w terenie upłynęły natomiast pod znakiem grodzenia wyznaczonej strefy skażonej oraz przeczesywania lasów. Do tego zaangażowano nie tylko służby leśne oraz myśliwych, ale i wojsko. Dotychczas powstały dwa ogrodzenia - pierwsze w promieniu 5 km od miejsca, gdzie wykryto pierwszy przypadek. Gdy znaleziono kolejne zakażone dziki, siatkę zamontowano wokół już większego obszaru - okalającego powiększoną strefę czerwoną. Swego rodzaju parkan ma pojawić się także wzdłuż granicy woj. lubuskiego i wielkopolskiego. Kiedy? Tego nie wiadomo. Jak podaje Wielkopolska Izba Rolnicza, budowa już się rozpoczęła. - Ogrodzenie będzie stawiane wzdłuż szlaków komunikacyjnych asfaltowych, tak aby można było kontrolować jego stan - zapewnił Tomasz Wielich, zastępca Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w Poznaniu. I póki co to tyle. Zdaniem rolników za mało. Domagają się wzmożonych odstrzałów dzików. Są na tyle zdeterminowani, że jeśli nie uda im się wskórać prośbą, posuną się do groźb. Pierwsze akcje protestacyjne na czele z AgroUnią już przeprowadzili. Licznie przybywają także na spotkania organizowane przez izby rolnicze lub samorządy. Przekonują, że chcą wiedzieć jak najwięcej na temat bioasekuracji oraz współpracować z lekarzami weterynarii, ale w zamian oczekują, że z problemem ASF nie pozostaną sami. - My, rolnicy jesteśmy na froncie, jesteśmy na wojnie i nad największą przepaścią, bo ryzykujemy swoimi gospodarstwami, swoimi rodzinami! - mówił rolnik Roman Wojtkowiak na spotkaniu w Nowym Belęcinie w powiecie leszczyńskim. Jak udało nam się ustalić całkowity zakaz odstrzału dzików ma miejsce w strefie czerwonej, natomiast w strefie żółtej możliwe są polowania indywidualne. Główny Lekarz Weterynarii wprowadził tam zakaz polowań zbiorowych do momentu ukończenia budowy płotu. - Ze względu na ten zakaz myśliwi byli zmuszeni do odwołania szeregu takich polowań, które miały odbyć się w czasie minionego weekendu. Jak podkreślono polowania grupowe są najbardziej skutecznym sposobem redukcji populacji dzika. Argument, że polowania grupowe powodują rozpierzchnięcie się zwierzyny, jest nie do końca trafny, w sytuacji kiedy myśliwi czy wojsko i tak przeszukują teren w poszukiwaniu martwych zwierząt. Należy jak najszybciej zezwolić myśliwym polować z użyciem, nie tylko noktowizora, ale również tłumika. Konieczne jest rozwiązanie sprawy patrochów i ich utylizacji w okresie mroźnej zimy, kiedy ich zakopanie będzie utrudnione - stwierdził samorząd rolniczy. Podobne zdanie ma wielu myśliwych. - Rozumiem w pełni powagę sytuacji i uważam, że polowania zbiorowe to najskuteczniejszy sposób na to, by zmniejszyć zdecydowanie pogłowie dzika, zwłaszcza teraz - stwierdził łowczy okręgu leszczyńskiego Piotr Napierała. Rolnicy coraz dobitniej przekonują władzę, że tylko masowy odstrzał dzików pozwoli na pozbycie się choroby ze środowiska. Jako przykład podają Czechy, które nie miały problemu ze zdecydowaną depopulacją dzików. - Dzięki temu dzisiaj mogą już mówić, że są uwolnieni od ASF - stwierdził Wiktor Szmulewicz. Dobrą wiadomością jest to, że szybko pozyskano chłodnie na ubite dziki, które zostały zlokalizowane w gminach w strefie żółtej. Poza tym do badań na obecność wirusa ASF udało się dostosować poznańskie laboratorium. Dzięki temu informację o zakażeniu można uzyskać już w ciągu 24 godzin. Aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa, służby weterynaryjne planują wprowadzić zakaz wchodzenia do lasów dla osób postronnych. Czytaj także: Ardanowski: Skończy się niemoc w redukcji populacji dzików Wydaje się, że teraz wiele leży w rękach samych myśliwych. Mimo odgórnych zakazów, mają możliwość uczestnictwa w polowaniach, chociażby indywidualnych. I jak mówi Stanisław Cieselski, przewodniczący Leszczyńskiej Rady WIR, wielu łowczych jest za tym, by dziki wybić. - Problem polega jednak na tym, że łowczy okręgowi nie mogą prawnie wyegzekwować od poszczególnych myśliwych obowiązku brania udziału w polowaniach. Ich uczestnictwo w takich działaniach jest dobrowolne - powiedział Stanisław Ciesielski. Jedyną presją może być groźba odebrania poszczególnym kołom prawa do gospodarki łowieckiej na konkretnych obwodach przez starostwa powiatowe. Teraz wszyscy będą oczekiwać od myśliwych twardych danych liczbowych dotyczących wybitych dzików. My też. Artykuł ukazał się w grudniowym numerze "Wieści Rolnicze". Zamów prenumeratę bezpłatnego miesięcznika TUTAJ *W grudniu, już po wydaniu gazety, ASF wykryto u dzika w woj. wielkopolskim (powiat wolsztyński). Więcej informacji TUTAJ
Świętokrzyski Wojewódzki Lekarz Weterynarii pismem z dnia r., znak: (91) przesłał do Powiatowych Lekarzy Weterynarii informacje na temat zasad realizacji odstrzału sanitarnego. Poniżej prezentujemy wybrane informacje dotyczące myśliwych: 1. Na potrzeby wykonania odstrzału sanitarnego będzie prowadzona odrębna ewidencja pobytu myśliwych w łowisku – wg wzorów określonych w przepisach dotyczących polowania, oraz upoważnienie do wykonywania odstrzału sanitarnego dzików – załącznik nr 1 do niniejszego pisma. Należy dopilnować, aby koła łowieckie opracowały w tym zakresie czytelne procedury, 2. Tusze dzików odstrzelonych w ramach odstrzału sanitarnego w strefie/obszarze wolnym nie podlegają badaniom w kierunku wykluczenia afrykańskiego pomoru świń i mogą być przeznaczone wyłącznie do użytku własnego myśliwego (po badaniu na włośnie) lub utylizacji, 3. Tusze dzików odstrzelonych w ramach odstrzału sanitarnego będą znakowane. Znak ma zawierać niepowtarzalny numer składający się z kodu województwa, kodu powiatu i kolejnego numeru. Do tego celu najlepiej nadają się plomby weterynaryjne, Zawierają one dodatkowo litery „IW”, które w przypadku stosowania tego typu znacznika również należy wpisać do wszelkich obowiązujących dokumentów. Opaskę/plombę zakłada się na prawy staw skokowy. Dodatkowo tusze znakuje się poprzez nacięcie prawej małżowiny usznej. W celu lepszej widoczności zalecam wycinanie w małżowinie usznej trójkąta. Znakowanie musi odbyć się w łowisku, niezwłocznie po dokonaniu odstrzału. Znaczniki PLW przekażą nieodpłatnie zarządcom lub dzierżawcom obwodów łowieckich w liczbie gwarantującej oznakowanie tusz pozyskanych dzików. Z przekazania należy sporządzić protokół uwzględniający dane przekazującego i otrzymującego, liczbę wydanych znaczników oraz ich numery. W przypadku zwrotów niewykorzystanych znaczników należy sporządzić analogiczny dokument. Numer zawarty na znaku musi zostać wpisany we wszystkich dokumentach dotyczących odstrzelonego dzika, w tym także w przypadku wysyłki próbek do laboratorium bądź utylizacji zwłok. W przypadku zagubienia znacznika myśliwy ma obowiązek zgłosić ten fakt do zarządcy / dzierżawcy, a ten bezzwłocznie informuje o tym PLW. 4. Myśliwy po dokonaniu odstrzału sanitarnego wypełnia dokument dochodzenia epizootycznego – załącznik nr 2, oraz wykonuje zdjęcie tuszy dzika, tak aby dokumentowało ono numer z założonej opaski oraz płeć i wielkość tuszy (szczególnie dotyczy samic o wadze powyżej 30 kg po wypatroszeniu); dokument musi być podpisany czytelnie przez myśliwego oraz przez osobę, która poświadczy dane wpisane do protokołu (osoba wyznaczona przez koło łowieckie); dokument wraz ze zdjęciem musi być dostarczony do siedziby PIW w uzgodnionym czasie i formie. 5. Fakt dokonania odstrzału sanitarnego musi być zgłoszony Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii najpóźniej dnia następnego do godziny 10:00. Powiatowy Lekarz Weterynarii zastrzega sobie prawo do żądania okazania tuszy bez podania przyczyny; czynność tą należy wykonywać przynajmniej wyrywkowo w celu weryfikacji prawidłowości oznakowania i zgodności danych w dokumentacji. 6. Za każdą sztukę dzika odstrzelonego w ramach odstrzału sanitarnego przysługuje ryczałt wskazany w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie wysokości ryczałtu za wykonanie odstrzału sanitarnego dzików (Dz. U. z 2016 r., poz. 2172). 7. Kwoty ryczałtu w strefie/obszarze wolnym wynoszą: za samicę dzika, której masa tuszy po wypatroszeniu wynosi co najmniej – 30 kg – 367 zł brutto, za dzika innego niż samica określona powyżej – 283 zł brutto. 8. Koło łowieckie wystawia Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii fakturę lub rachunek za dziki odstrzelone w ramach odstrzału sanitarnego w cyklach miesięcznych – do 10. dnia następnego miesiąca za dziki odstrzelone w miesiącu poprzednim. Do faktury lub rachunku Koło Łowieckie dołącza oryginały dokumentów dochodzenia epizootycznego z odstrzału sanitarnego oraz sprawozdania miesięczne – załącznik nr 3. W świetle obowiązujących przepisów kwota ryczałtu jest podzielona: 80 % kwoty ryczałtu przysługuje myśliwemu, który dokonał odstrzału sanitarnego i 20% dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego. Ryczałt wypłaca Powiatowy Lekarz Weterynarii na rachunek Koła Łowieckiego, które przekaże odpowiednią kwotę myśliwym, którzy dokonali odstrzału sanitarnego. 9. Zasady bioasekuracji – przed rozpoczęciem wytrzewiania dzików pozyskanych w wyniku polowania należy wyznaczyć miejsce i wykopać dół, do którego będą deponowane niejadalne części dzika; dół powinien być wykopany w możliwie bliskiej odległości od upolowanego dzika, tak aby można było złożyć patrochy bezpośrednio do przygotowanego dołu bez konieczności ich uprzedniego składowania w innym miejscu. Dół powinien być głęboki na co najmniej 50 – 70 cm, w zależności od ilości patrochów. Warstwa ziemi nad patrochami powinna wynosić co najmniej 50 cm. Przed zasypaniem patrochy należy zdezynfekować środkiem biobójczym. Można też spryskać miejsce zasypania środkiem odstraszającym zwierzęta. Ziemię należy dobrze udeptać. Przedstawione zasady wynikają z zarządzenia nr 12/2017 ZGH PZŁ. Dodatkowo w Wytycznych GLW jest zalecenie, aby samo patroszenie było wykonywane na folii lub innym szczelnym materiale. Wydaje się, że ten materiał powinien następnie zostać zakopany razem z patrochami. Zalecam także, aby w umowach zawrzeć także inne postanowienia wytycznych GLW, a w szczególności: odpowiednie uszczelnienie środków transportu w celu zapobiegania możliwości wyciekania krwi; wyłożenie środków transportu materiałem jednorazowego użytku lub materiałem wielorazowego użytku nadającym się do skutecznego czyszczenia i dezynfekcji. Środki transportu nie powinny być wykorzystywane w działalności związanej z utrzymywaniem lub hodowlą świń, świniodzików lub dzików; stosowanie plastikowych pojemników odpowiedniej wielkości, umożliwiających przeciąganie tusz lub niepatroszonych odstrzelonych dzików, w przypadku gdy nie ma możliwości dojazdu do miejsca dokonania odstrzału.
Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii W związku z chaosem informacyjnym dotyczącym kwestii polowań zbiorowych skoordynowanych (tzw. „wielkoobszarowych”) na dziki oraz licznymi pytaniami w tej sprawie, Główny Lekarz Weterynarii wyjaśnia: Polowania zbiorowe zsynchronizowane na dziki różnią się od klasycznych polowań zbiorowych na zwierzęta tylko tym, że wykonuje się je równocześnie w obwodach łowieckich sąsiadujących ze sobą powiatów. Polowania zsynchronizowane w ramach odstrzału sanitarnego dzików mają być wykonywane w pasie o szerokości kilku kilometrów, na zewnątrz od strefy cichych polowań, aby nie doprowadzić do rozprzestrzeniania się ASF. Obszar planowanego odstrzału skoordynowanego przebiega przez część województw, tj. województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie, łódzkie, świętokrzyskie, podkarpackie. Obejmuje w sumie około 320 obwodów łowieckich (mapa), co stanowi około 6,8% obwodów łowieckich dzierżawionych przez PZŁ. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w znacznej odległości od terenów zurbanizowanych. Nie jest prawdą, że myśliwi mają nakaz strzelania do ciężarnych loch. Polowania będą prowadzone zgodnie z prawem łowieckim i zasadami etyki łowieckiej. Nie jest prawdą, że odstrzał sanitarny wielkoobszarowy ma doprowadzić do odstrzału ponad 200 tys. dzików. Pozyskanie dzików w granicach 190 tys. szt. zakłada się w całym sezonie łowieckim 2018/2019, czyli w okresie od 1 kwietnia 2018 r. do 30 marca 2019 r. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w soboty i w niedziele, czyli w czasie, w którym wykonywane są klasyczne polowania zbiorowe i mają za zadanie przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się ASF na zachód Polski. Zakończenie polowań zbiorowych, w tym skoordynowanych, nastąpi z końcem stycznia. Strategia zwalczania ASF u dzików w Polsce opiera się na: przestrzeganiu zasad bioasekuracji wśród hodowców i myśliwych – przy czym rolą bioasekuracji jest niedopuszczenie do przeniesienia wirusa ASF; usuwaniu zwłok padłych dzików, zarówno na obszarach objętych restrykcjami w związku z występowaniem ASF jak i na pozostałych obszarach; określaniu zasięgu występowania choroby u dzików poprzez monitoring obejmujący badanie próbek od każdego znalezionego padłego dzika w Polsce, każdego odstrzelonego dzika podejrzanego o zakażenie ASF na obszarze nieobjętym restrykcjami, każdego odstrzelonego dzika na obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF; wykonywaniu polowań na dziki, zarówno indywidualnych jak i zbiorowych (wyłącznie w okresie kiedy dozwolone są polowania zbiorowe); wykonywaniu wyłącznie polowań indywidualnych na dziki w strefie cichych polowań (pas o szerokości mniej więcej 40 km, którego oś stanowi granica pomiędzy obszarem objętym ograniczeniami lub obszarem zagrożenia a obszarem ochronnym); wykonywaniu odstrzału sanitarnego dzików, który zarządzany jest głównie w obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF, wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych; przy czym odstrzał sanitarny nie zastąpi wykonania planu łowieckiego, a ma go jedynie uzupełnić. Afrykański pomór świń (ASF) wystąpił u dzików w Polsce po raz pierwszy w lutym 2014 roku. Jest to śmiertelna, zakaźna oraz zaraźliwa choroba świń oraz dzików. Nie ma możliwości leczenia ASF oraz nie opracowano dotychczas skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie. ASF nie zagraża życiu i zdrowiu człowieka. Powoduje jednak znaczne straty dla właścicieli zwierząt oraz dla branży mięsnej. Liczba przypadków ASF u dzików odnotowanych od początku występowania ASF w Polsce, czyli od lutego 2014 r. wynosi 3407. Tylko w roku 2018 potwierdzono 2443 przypadki ASF u dzików, z czego 326 stanowiły dziki odstrzelone, a pozostałe przypadki stanowią dziki padłe, w tym powypadkowe. W tym roku potwierdzono już aż 60 przypadków ASF u dzików. Natomiast od 14 września ubiegłego roku nie odnotowano ognisk choroby w gospodarstwach produkujących świnie, co świadczy o skuteczności bioasekuracji i wysokim poziomie przestrzegania jej zasad przez rolników. Dziki są głównym rezerwuarem ASF w środowisku, o czym świadczy występowanie przypadków ASF a tym samym utrzymywanie się zakażeń wirusem ASF w Polsce na terenach leśnych oraz w ich pobliżu w części województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego. Przypadki ASF u dzików występują również na terenach zurbanizowanych, np. w Warszawie potwierdzono dotychczas 225 przypadków ASF, od początku potwierdzenia pierwszego przypadku tj. od 30 listopada 2017 roku. Za utrzymywanie się wirusa ASF w populacji dzików w środowisku nie odpowiada człowiek. Człowiek nie odpowiada za przenoszenie wirusa ASF pomiędzy poszczególnymi dzikami w obrębie jednej watahy. Im mniejsza gęstość populacji dzików na danym terenie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia i dalszego rozprzestrzeniania się wirusa ASF u tych zwierząt. Stąd konieczność obniżenia populacji dzików na ścisłe określonym obszarze, w ramach intensywnych i skoordynowanych palowań, przeprowadzonych w krótkim czasie. źródło: GOV
Jak podaje komunikat Wójewódzkiego Lekarza Weterynarii dnia 18 czerwca 2018r. zmieniony został załącznik do decyzji wykonawczej 2014/709/UE w sprawie środków kontroli w zakresie zdrowia zwierząt w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń w niektórych państwach członkowskich, wyznaczający na terenie województwa warmińsko-mazurskiego obszar ochronny (żółty) i obszar objęty ograniczeniami (czerwony). Zmiana załącznika spowodowała objęcie powiatu węgorzewskiego żółtą strefą ochronną w związku z walką z ASF. Dla przypomnienia warto przeczytać instrukcję postępowania w obszarach objętych strefą żółtą oraz czerwoną. instrukcja Aktualna mapa ASF mapa Komunikat WLW Zarząd KŁ Mazury
Hodowla Zwierząt ASF Data publikacji Myśliwi, którzy są członkami kół łowieckich ze wschodu kraju, które to dzierżawią obwody na terenach, gdzie ASF został wykryty, nie mają złudzeń. Wirus dotrze na zachód aż do koryta Odry i dalej. To tylko kwestia czasu. Wprowadzone restrykcje wcale nie przyczyniają się do ograniczenia rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń. Przeciwnie – działania służb weterynaryjnych nie tylko utrudniają wykonywanie polowań na dziki, lecz także według naszych rozmówców mogą potęgować zagrożenie. – Jeśli chodzi o Inspekcję Weterynaryjną to uważamy, że kompletnie nie jest przygotowana do walki z ASF. U nas w powiecie pracują same niezorientowane osoby. Nie mają pojęcia o specyfice wykonywania polowań. Niektórzy uważają, że my pozyskując dziki wychodzimy na drogę, na której po chwili pojawia się wataha i wtedy bez problemu możemy oddawać strzały z bliskiej odległości do sztuk, które uważamy, że mogą być zarażone wirusem. Możemy sobie teren ogrodzić, odizolować i wezwać właściwe służby. Chcielibyśmy, aby to tak działało. Niestety jest to możliwe tylko w umysłach urzędników – powiedział nam prezes jednego z Kół Łowieckich działających na terenie powiatu piaseczyńskiego. Bez ograniczeń Wykonywanie polowań na dziki w strefach ASF to przedsięwzięcie skomplikowane i złożone. W najtrudniejszej sytuacji są te koła, które mają obwody położone w różnych obszarach zagrożenia. Myśliwi muszą je wtedy traktować jako zupełnie odrębne rejony. Zwierząt nie można bowiem swobodnie przemieszczać między nimi. Zobacz także – Teoretycznie w strefach, gdzie ASF został wykryty, możemy polować bez ograniczeń. Kłopoty dla nas się zaczynają jednak dopiero po pozyskaniu dzika. Nie możemy z nim nic zrobić do momentu, kiedy nie zostanie stwierdzone, że dana sztuka jest wolna od wirusa. Gdyby służby działały sprawnie i efektywnie, problemu może takiego by nie było. Nie można patroszyć dzika w lesie. Żaden skup go nie przyjmie, jeśli nie ma dokumentu o tym, że jest on bez wirusa. Mamy sezon polowań zbiorowych. Odbywają się one w soboty. Próbki są wysyłane do Puław. Wspaniale, kiedy w poniedziałek wieczorem są wyniki. Z tym są jednak kłopoty. Pierwszeństwo bowiem mają badania świń z terenów ASF. Czasem trzeba czekać kilka dni na potwierdzenie faktu, że dziki były wolne od pomoru. To są dla nas ogromne utrudnienia – mówi łowczy z okolic Radzynia Podlaskiego. Na terenach, gdzie występuje afrykański pomór świń myśliwi mogą polować przez cały rok i bez ograniczeń. Dopuszczony jest także odstrzał loch Wszyscy nasi rozmówcy zgodzili się udzielać informacji pod warunkiem nie ujawniania ich danych osobowych. Jak się dowiedzieliśmy, niektóre z Kół Łowieckich, które działają w pobliżu wschodniej granicy, przewidziały okoliczność pojawienia się u nich ASF. – Kolegom oraz rolnikom z zachodnich rejonów kraju radzimy się przygotować wcześniej. My polujemy w odległości około 100 km od miejsca, gdzie został wykryty przypadek pomoru. To dlatego nasz zarząd postanowił zakupić z własnych środków chłodnię. Bez niej polowanie na dziki byłoby praktycznie niemożliwe. Każda pozyskana sztuka jest transportowana do miejsca, gdzie znajduje się chłodnia. Dopiero tam ją patroszymy. Są też maty ze środkiem dezynfekującym. W naszej chłodni dziki znajdują się do momentu, kiedy przychodzą z Puław wyniki badań. Każdy myśliwy jest zobowiązany do pobrania próby krwi, niezbędnej do przeprowadzenia laboratoryjnego badania. Na nasze nieszczęście obwody łowieckie mamy we wszystkich trzech odrębnych strefach zagrożenia ASF. Dla weterynarii to zupełnie różne rejony. Nie możemy między nimi swobodnie przemieszczać zwierząt i w każdej musi być odrębna chłodnia. Koło było stać na zakup tylko jednej. O pozostałe dwie musieliśmy walczyć w Inspekcji Weterynaryjnej. Otrzymanie jej powinno być standardem dla stref zagrożonych – mówi jeden z naszych rozmówców. Działanie służb Jak nas poinformowano, zdarzają się sytuacje, kiedy zachowania służb sanitarnych są nieodpowiedzialne. Myśliwi doskonale znają swoje łowiska. Są to tereny trudno dostępne. Dzik zarażony pomorem bardzo cierpi. Umiera w skutek wysokiej gorączki. To dlatego zwierzęta gromadzą się na terenach, gdzie łatwo o wodę. Często są to bagna. Myśliwi, zgodnie z procedurami, każde znalezione padłe zwierzę zgłaszają do powiatowego lekarza weterynarii. – Rano znajdujemy dzika. Po 2–3 godzinach przyjeżdża lekarz weterynarii. Jednak nie wystarczy mu powiedzieć, że dzik leży za wzniesieniem trzy metry od okazałego świerku. Trzeba z nim jechać i dokładnie pokazać dane miejsce. Na co nasz wysiłek i prywatny czas skoro czasem wóz firmy utylizacyjnej przyjeżdża nawet po 36 godzinach od odnalezienia dzika. W tym czasie zwłoki leżą na miejscu i nadal stanowią zagrożenie – opowiada myśliwy z okolic Drohiczyna. Bez badań potwierdzających, że upolowana sztuka nie jest zakażona wirusem ASF zabronione jest jej swobodne przewożenie poza wyznaczoną strefę Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.
polowania zbiorowe w strefie asf